#20. Jak zrobić warstwowe latte w domu?

07:35 Alex P 0 Comments

Hej kochani! Dziś coś bardzo fajnego i pożytecznego dla wszystkich kawoszy :). 
Rozróżniać rodzaje kawy tak popularnie podawanej wszędzie nauczyłam się podczas pracy u włochów. Tam też nauczyłam się robić je wszystkie, a także spieniać mleko i robić warstwowe latte. 
Każda kawa jest podana z tą samą ilością kawy (jeśli to ma sens) i dodatku mleka/wody. Małą ściągę macie tutaj:
Źródło: klik
Dużo mleka upłynęło, zanim nauczyłam się je spienić, zanim się przegrzeje, ale jak już mi się udało, trzaskałam warstwowe latte z wielkim powodzeniem. Jak zrobić takie w domu, kiedy nie ma się ani spieniacza ciśnieniowego, ani maszyny do kawy? Zapraszam!

Potrzebne nam będą:

  • ręczny spieniacz do mleka (ja mam ten zielony z Tigera, koszt 15zł/3f)
  • Dzbanek do parzenia herbaty z fusami albo kawy (Tesco/Sainsbury ok. 5f), wygląda tak:


  • przezroczysta szklanka (najlepiej ta do latte dla fajnego efektu, ale nie musi być)
  • mleko
  • dobra kawa (sypana, nie próbowałam z rozpuszczalną, ma ona jaśniejszy kolor i nie wiem, co by z tego wyszło)




Zaczynamy! 
1.Zaparzamy kawę w dzbanku (dajmy jej na to kilka minut) i po tym czasie ściągamy to sitko na dół, żeby fusy też zostały na dole.  Ja wsypałam do tego dzbanka dwie duże łyżki kawy.

2.Szykujemy mleko - do szklanki wlewamy ok. 3/4 zimnego mleka i podgrzewamy (ja ustawiłam mikrofalę na minutę, 800 W).  Jeśli nie macie mikrofali, mleko możecie podgrzać w garnku do momentu aż będzie bardzo ciepłe i wtedy zacząć spieniać. Kiedy mleko jest już zagrzane, chwytamy za ręczny spieniacz do mleka.
PS Ja spieniam mleko w szklance z czystej wygody i lenistwa, tak jest po prostu łatwiej ;)


3. Spieniamy mleko, trzymając końcówkę spieniacza ledwo pod powierzchnią mleka - tak spienia się najszybciej i nie trzeba nic innego robić dopóki nie pojawi się fajna, gruba pianka.

4. Już prawie mamy naszą kawę! Chwytamy za dzbanek z kawą i bardzo powolutku wlewamy kawę po brzegu szklanki, aż kawa zacznie układać się w warstwy i uzyskamy pożądaną ilość. Latte jest to 90% mleka i lekki tylko posmak kawy, ale jeśli lubicie mocniejszą, to po prostu wlejcie więcej, nie trzeba trzymać się standardów. :)
Tada! Nasza kawa jest gotowa :) Ta pianka trochę zmalała, jeśli porównacie ją do tego, jak wyglądała zaraz po spienieniu, ale to tylko dlatego, że nagle skończyło mi się miejsce na karcie i musiałam wszystko zgrać na kompa.

Moja rada: jeśli chcecie podać kawę naprawdę odjechaną, po zagrzaniu mleka wlejcie na spód szklanki trochę mleka skondensowanego, a nie trzeba będzie już słodzić kawy,a będzie to coś, czego na pewno większość z ludzi jeszcze nie próbowała! Mleko skondensowane jest cięższe od normalnego, dlatego osiądzie na spodzie.

No to co, kto spróbuje? Przesyłajcie swoje zdjęcia z efektami! :)

0 komentarze: