#14. Z wizytą u robaka.

16:34 Alex P 2 Comments


A oto tytułowy pan robak, czyli gwiazda naszej wyprawy! Po ingliszowemu, the worm's head, czyli dokładniej głowa robaka. A jeszcze dokładniej jest to po prostu wyspa, która jak dla mnie to przypomina bardziej aligatora z minecrafta niż robaka, ale niech brytolom  będzie! Znajduje się ona w można powiedzieć, "parku narodowym" Rhosilli wraz z piękną zatoką i długą na pięć kilometrów plażą. Wikipedia twierdzi, że samo słowo "rho" oznacza wrzosowisko, co do części "sili" spekuluje się, że pochodzi ona od nazwy świętego Sulien albo Sili. Nomen omen, szkoda, że nie silly, byłby to fajna gra słów w nazwie. Jest to miejsce, w którym także kręcono Doctor Who, a jakby wam, 
moi kochani czytelnicy tego było mało, około 400 ludzi próbowało pobić rekord kąpiąc się w morzu nago. ;)

Spragnionych zdjęć i więcej ciekawostek zapraszam poniżej :)

***   


Do przyszłych wczasowiczów: z Quadrant Bus Station w Swansea jeżdżą autobusy firmy NAT ( linia 118/119) średnio co godzinę, jazda zajmuje około półtorej godziny, chociaż na rozkładzie widnieje godzina i dziesięć minut. Wysiadacie na ostatnim przystanku, a z powrotem wsiadacie na tym samym, także absolutnie nie ma czym się przejmować. Nasz dziwny kierowca nie dość że co przystanek wychodził z autobusu poprawiać lusterko (!) to jeszcze w trakcie jazdy powiedział "wrong way", zawrócił na trzy i pojechał gdzie indziej! Wszędzie jeździliśmy na styk, jako że przecież w Walii najlepiej budować drogi dwukierunkowe, ALE bardzo ciasne (ledwo mieszczące dwa auta mijające się) albo najlepiej zbudować jednopasmówkę w dwie strony prowadzącą przez zarośnięte pola! A co, jak szaleć to szaleć...;)



Klimatyczny domek mijany po drodze :)


Zatoka z pięknym widokiem i wszędobylskie owce. Jeden z komentarzy przypadkowo przeze mnie dojrzany na tripadvisorze twierdził, że owce czasami popełniają samobójstwo, jednak na szczęście nie było nam dane tego doświadczyć. Myślę, że problem leży w tym, że klify są strome, a one boją się ludzi i przestraszone dosyć szybko zwiewają,  pewnie niewiele myśląc. Ale to w końcu owce, nie wymagajmy od nich zbyt wiele. :)



Tak, tak, te białe plamki po prawej to też owce ;). Znaczyły swoją obecność dosyć wyraźnie pewnymi bobkami, które dosłownie wszędzie tworzyły pole minowe. Ale cóż...jak to mówią, nie można mieć wszystkiego... Oczywiście my wszędobylscy zeszliśmy z samiutkiej góry aby popodziwiać widoki z bliska.









WARNING STEEP CLIFF....Szkoda, że owce nie potrafią czytać. ;)




No i moje nowe trampki na końcu świata. Są tak niewygodne, że mam nimi ochotę rzucić w ścianę. I tylko tak się zastanawiam: rozejdą się, zanim zniszczą mi nogi czy sprzedać je jakiemuś innemu, niczemu nieświadomemu nieszczęśnikowi? Są piękne, a tak ranią stopy... Nie tego spodziewałabym się po conversach...

  
A oto jak blisko musiały mijać się samochody z autobusem...Jest to dla mnie swego rodzaju paranoja, bo skoro mogli zbudować drogę asfaltową, dlaczego od razu nie zrobiono jej szerszej? Oszczędziłoby to ludziom wiele nerwów, czasu no i zdartego lakieru na samochodach...
PS Kierowca miał skilla ;).

CIEKAWOSTKI

 

 

1.DOCTOR WHO

http://www.bbc.co.uk/news/uk-wales-17868588

PS ale ma brudne buty! I to jakie...A o pralce to Ty słyszał? :)
Próbowałam wyszukać, który to odcinek i wygląda na to, że jest to odcinek 1: "new earth". W wolnej chwili sprawdzę i w razie czego wrzucę aktualizację. 

2. NAGI REKORD

Jeśli myślicie, że to koniec tego, co mam wam do opowiedzenia, to się mylicie. 19 czerwca 2011 roku około czterystu (!) nagich szaleńców wskoczyło do wody, aby pobić rekord Guinessa i jednocześnie zebrać pieniądze dla organizacji wspierającej chorych na raka imienia Marie-Curie, a także dla parku narodowego Rhosilli. Jeśli mi nie wierzycie, zapraszam odważnych -> KLIK<- nie chciałam wrzucać zdjęcia, coby wam oczu nie gorszyć :D.Jeśli będziecie śmiali na tyle, żeby odpalić wideo (podziwiam) to zauważycie, że wiatr wiał przeokropnie i woda na pewno była lodowata. Choć jest to dość kontrowersyjny, szalony, powiedzmy, nietypowy sposób pomocy, podziwiam tych, którzy się zdecydowali.

3. TRANSMISJA PROSTO NA IGRZYSKA

W 2012 roku, kiedy odbywały się Igrzyska Olimpijskie w Londynie, została nadana transmisja śpiewającego chóru dziecięcego prosto z plaży. Wyszło całkiem uroczo :).

4.TOP #3

Plaża w Rhosili została uznana jako trzecia z najlepszych europejskich plaż według opinii użytkowników tripadvisora. Wyprzedziła nawet Majorkę i wiele innych, pięknych miejsc. Faktem jest, że miejsce jest piękne, ale ta ocena nieco mnie zadziwia, bo myślę, że na świecie jest jeszcze wiele cudów, których moje oczy nie widziały.  

5. LOVER OF THE LIGHT



Przepiękny zachód słońca i trawiaste klify zostały świetnie ujęte w teledysku Mumford & Sons i piosence "Lover of the light". Super to wygląda i zgrywa się z piosenką :). Haha, zobaczyłam coś mega śmiesznego apropo samobójczych owiec, w 5:06 minucie możecie zobaczyć, jak koleś biegnie, a owce przed nim uciekają :D. To właśnie się dzieje, kiedy próbujesz do nich podejść, musiały mieć niezłego zonka kiedy on biegł. Ciekawe ile razy powtarzali tą scenę i ile razy koleś wdepnął w gówienko, bo było ich tam dosłownie: "gówno na gównie poganiane gównem" :D. 

***



Musiałam się złapać za głowę z zachwytu ;). A tak serio to czesałam kucyka wtedy, Michał ma zawsze wyczucie w strzelaniu fot, haha. 

No to co moi drodzy? Powoli zwiedzacie ze mną Walię i okolice, oby pogoda jak najczęściej sprzyjała i wycieczek było jak najwięcej, ja tymczasem spadam spać, bo jutro czeka mnie drukowanie biletów i pakowanie walizki i spadamy do Polski. Całusy i skoro już dotrwaliście do samego końca, zostańcie jeszcze chwilę i zostawcie po sobie jakiś komentarz, za każdy jeden pojadę na klify znowu i będę leczyć owczą depresję i przekonywać je, żeby nie skakały. 

Nie bądź potworem - uratuj owcę! :)

2 komentarze:

  1. Hej, można się z Tobą skontaktować jakoś? Chciałbym zacząć na tym samym uni studia :)
    Pozdrowionka

    OdpowiedzUsuń
  2. Hej, pewnie że można :) Wszelkie zapytania wysyłaj na blondiewales1@gmail.com . Uni na pewno jest tego warte, pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń